Z ostatniej chwili
Kolejny milion dla Kliniki Przylądek Nadziei
 

Kolejny milion dla Kliniki Przylądek Nadziei


Już drugi anonimowy darczyńca ofiarował Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu milion złotych. O darowiźnie 28 kwietnia prof. Alicja Chybicka, kierownik kliniki poinformowała na Facebooku :

- Po dzisiejszym spotkaniu już wiem, że kolejny milion złotych od nowego, wspaniałego, tajemniczego darczyńcy w drodze do walczących o życie dzieci chorych na nowotwory w Klinice Przylądek Nadziei we Wrocławiu. Gorąco dziękuję za okazane serce. Będzie nowy sprzęt dla dzieci….
 
Wrocławskie Forum Neonatologiczne

Wrocławskie Forum Neonatologiczne


III Wrocławskie Forum Neonatologiczne - "Daj szansę na lepszy rozwój"

Pełny program forum



 
55 dni

55 dni utrzymali ciążę kobiety po śmierci mózgu"


O trudnych decyzjach i wyjątkowym medycznym wyzwaniu z prof. dr. hab. med. Andrzejem Küblerem, kierownikiem Katedry i I Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii UM we Wrocławiu, rozmawia Alicja Giedroyć

Pełny tekst wywiadu



 
Przeszczepiona nerka wydłuża życie

Przeszczepiona nerka wydłuża życie, nawet trzykrotnie


31 marca mija 50 lat od pierwszego w Polsce przeszczepu nerki od dawcy żyjącego. Wykonał go prof. Wiktor Bross z Akademii Medycznej we Wrocławiu. Zespół w ciągu kilku kolejnych lat przeszczepił w sumie 11 nerek, w tym dwie od żywych dawców. Zespołowi nefrologów przewodził prof. Zdzisław Wiktor

W latach 70 zaprzestano przeszczepiania nerek. Program transplantacyjny reaktywowano dopiero w 1983 roku z inicjatywy profesorów: Klemensa Skóry i Zenona Szewczyka. Jednym z pierwszych chirurgów, który na nowo rozpoczął przeszczepianie nerek był prof. Piotr Szyber obecnie kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej Ogólnej i Transplantacyjnej.
Obecnie zespół Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej kontynuuje te działania, zajmując się dializoterapią, nefrologiczną stroną przeszczepów, promocją transplantologii.

Niestety w Polsce liczba wszystkich przeszczepów nie rośnie lecz wykazuje tendencje spadkową. Liczba przeszczepów od dawcy żywego, to zaledwie 5 proc. W Skandynawii, Holandii czy Stanach Zjednoczonych to od 30 do 50 proc. Jak podkreślają transplantolodzy nie ma to medycznego uzasadnienia.

W rzeczywistości by wykluczyć jakiekolwiek ryzyko powikłań dawca i biorca mają wykonane wszystkie badania, a sam zabieg jest bezpieczny. Dawcy i biorcy są pod kontrolą przez całe życie. Dawca po przeszczepie prowadzi normalnie życie i może wykonywać wszelkie aktywności zawodowe czy sportowe, które miały miejsce przed zabiegiem. W USK nerki zwykle są pobierane laparoskopowo. Po dwóch, trzech dniach dawca może wyjść do domu.Musimy jednak pamiętać, że oddawanie narządu musi być dobrowolne i w pełni świadome, dlatego przez rozpoczęciem kwalifikacji dawca spotyka się z psychologiem.
Dla pacjenta narząd pobrany od żywej osoby jest dużo lepszy. Narząd pobrany od dawcy po śmierci mózgowej nie jest w tak dobrym stanie, co więcej od pobrania do przeszczepienia mija zawsze kilkanaście – kilkadziesiąt godzin niedokrwienia narządu, co dodatkowo uszkadza nerkę.
Pacjenci, oczekujący na przeszczep muszą być dializowani. Ich życie podporządkowane jest wizytom w szpitalu. Pacjent musi przyjeżdżać trzy, cztery razy w tygodniu do stacji dializ na czterogodzinny zabieg. Jakość życia po przeszczepie jest znacząco lepsza, prowadzone w tym zakresie badania wskazują, że życie takich pacjentów trzykrotnie się wydłuża.

Przeszczepy w Polsce

• Liczba przeszczepów od dawców zmarłych (2015 r.) 958
• Liczba przeszczepów rodzinnych (2015 r.) 60
• Liczba osób oczekujących w Polsce na przeszczep to ponad 900, realnie osób oczekujących na zabieg jest dwukrotnie więcej.
• W 2015 r. w USK wykonano 7 przeszczepów od żywych dawców. Na Dolnym Śląsku to największy ośrodek przeszczepiający nerki od żywych dawców.

Kto może być dawcą:

1. Bez zgody sądu: osoby spokrewnione (rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, współmałżonkowie, dzieci, wnuki).
2. Potrzebna jest zgoda sądu oraz opina Komisji Etyki przy Krajowej Radzie Transplantacyjnej w przypadku osoby z dalszej rodziny lub osoby niespokrewnionej.

Gdzie mogą zgłaszać się pary dawcy-biorcy?

• Katedra i Klinika Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej USK tel. 71 733 25 43 lub 71 733 25 00, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

• Biuro ds. Transplantacji, Klinika Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej tel. 71 733 20 40, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


Polecam stronę:
www.zywydawcanerki.pl

 





 
Wrocław Walk Again

ECHA KONFERENCJI PRASOWEJ


10.03.2016

Konferencja prasowa z okazji rozpoczęcia projektu „Wrocław Walk Again” odbyła się 8 marca 2016 r. na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Gospodarzami spotkania byli dr hab. Paweł Tabakow, kierownik projektu, prof. Włodzimierz Jarmundowicz, kierownik Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, dr Bogusław Beck, Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, oraz prof. dr hab. Marek Ziętek, Rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Obecny był także Dariusz Fidyka, który dzięki nowatorskiej metodzie leczenia postawił pierwsze kroki, a nawet jeździ na specjalnie skonstruowanym rowerze. Co doradzał potencjalnym pacjentom? Nie zastanawiać się i walczyć o swoją szansę.

Informacje o poszukiwaniu pacjentów podały niemal wszystkie programy informacyjne: Teleexpress, Fakty Wrocław, Polskie Radio Wrocław, Kilka dni wcześniej informacje nadały także TVN i BBC.


Zobacz galerię zdjęć z konferencji prasowej.

 


Linki:
teleexpres.tvp.pl
wroclaw.tvp.pl
http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/50738/Wroclaw-Walk-Again-Nadzieja-dla-sparalizowanych
fakty.tvn24.pl
http://www.bbc.com/news/health-35731091
zdrowie.dziennik.pl
http://www.mpolska24.pl/wiadomosc/2160868/lekarze-z-wroclawia-szukaja-pacjentow-do-%20nowatorskiej-operacji-ogromne-zainteresowanie
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-03-08/wroclaw-nowatorska-metoda-leczenia-nadzieja-dla-sparalizowanych/
http://www.rmf24.pl/nauka/news-lekarze-z-wroclawia-szukaja-pacjentow-do-nowatorskiej-operac,nId,2159209
http://www.termedia.pl/mz/Rusza-nabor-do-%20%20operacji-rekonstrukcji-rdzenia-kregowego,21223.html
innpoland.pl
pulsmedycyny.pl
http://www.medexpress.pl/wroclaw-rozpoczely-sie-poszukiwania-dwoch-pacjentow-ktorzy-przejda-nowatorska-operacje-regeneracji-rdzenia-kregowego/63437
wroclaw.eska.pl
naukawpolsce.pap.pl
fakty.interia.pl
http://www.polskaprasa.pl/2021578-Poszukuja- pacjentow-z-uszkodzonym-rdzeniem.html

 
Na Ratunek Dzieciom

"Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową"


4 kwietnia o godz. 19:00 już po raz siódmy Fundacja ,,Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową” organizuje charytatywny Koncert Nadziei na rzecz swoich podopiecznych. Co roku gości tego wyjątkowego wydarzenia łączy miłość do muzyki i chęć niesienia pomocy dzieciom, które muszą mierzyć się z rakiem. W tym roku Koncert będzie miał wyjątkową oprawę z okazji 25-lecia istnienia Fundacji. Oryginalna formuła Koncertu zakłada dwie części. W pierwszej występują utalentowani muzycznie reprezentanci zaprzyjaźnionych firm i instytucji, którzy wspierają Fundację. W tym roku swoje umiejętności wokalne zaprezentują w największych przebojach polskich gwiazd. Zaśpiewają utwory z repertuaru między innymi Zdzisławy Sośnickiej, Ireny Santor, Maryli Rodowicz i Andrzeja Zauchy. Ta część Koncertu będzie jednak tylko suportem do wielkiej gali, podczas której goście będą mogli wysłuchać dwóch recitali w wykonaniu Krystyny Prońko i Mietka Szcześniaka. Na scenie artystom będzie towarzyszyć orkiestra symfoniczna „The Film Harmony Orchestra” pod dyrekcją Marcina Mirowskiego.


Krystyna Prońko jest jedną z największych polskich gwiazd i od lat cieszy się niesłabnącą miłością słuchaczy, którzy czekają na każdy jej nowy album. Jej muzyka niezwykle wyrazista, jest w niej dużo emocji, a przesłania, które w sobie niesie są ponadczasowe. Podczas Koncertu Nadziei artystka zaprezentuje swoje największe przeboje – między innymi „Jesteś lekiem na całe zło” czy „Małe tęsknoty”.
Mietek Szcześniak to artysta, który cieszy się szacunkiem znawców i ogromną sympatią publiczności. Jego muzykalność, tembr głosu i repertuar sprawiły, że od lat wyznacza trendy i jest wzorem dla wielu muzyków młodszego pokolenia. Artysta wykona na scenie między innymi utwory „O niebo lepiej” i „Nierówni”.



Bilety można rezerwować w Narodowym Forum Muzyki lub w Fundacji (71 372 36 09)

Bilety można kupić na stronie NFM:
www.nfm.wroclaw.pl
w cenie:
Amfiteatr i Balkon 1 - 120 zł
Balkon 2 – 90 zł
Balkon 3 – 60 zł



 
Wrocław Walk Again

Ruszyły poszukiwania pacjentów do eksperymentalnej terapii


Zespół neurochirurgów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu
kontynuuje nowatorski projekt leczenia uszkodzeń rdzenia kręgowego za pomocą komórek gleju węchowego. Poszukiwania dwójki nowych pacjentów są prowadzone na całym świecie za pośrednictwem strony internetowej walk-again-project.org.


Na stronie internetowej projektu „Wrocław Walk Again” znajdą Państwo szczegółowe kryteria udziału w terapii, informacje o eksperymentalnym leczeniu oraz jakie dokumenty należy przesłać za pomocą specjalnego formularza, dostępnego po zalogowaniu. Na podstawie otrzymanych informacji komisja pod kierownictwem dr hab. Pawła Tabakowa wybierze grono osób, które przejdą dodatkowe badania. Pozwoli to na wybór dwóch pacjentów do udziału w projekcie.


W razie pytań, zapraszamy do odwiedzenia strony walk-again-project.org lub kontakt mailowy: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 
Wznowienie przyjęć i odwiedzin

Wznowienie przyjęć i odwiedzin


Dyrekcja Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego informuje o:

- wznowieniu przyjęć pacjentów do Kliniki Chorób Wewnętrznych i Zawodowych, Nadciśnienia Tętniczego i Onkologii Klinicznej,
- ograniczeniu odwiedzin jedynie do osób z objawami ostrej infekcji układu oddechowego, stanami podgorączkowymi i gorączkowymi.

Z poważaniem Bogusław Beck Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa .
 
Komunikat dla pacjentów i odwiedzających

Komunikat dla pacjentów i odwiedzających


W związku z sytuacją epidemiologiczną szpitala (potwierdzone laboratoryjnie przypadki grypy AH1N1) dyrekcja Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu

· wprowadza zakaz odwiedzin, pacjentów hospitalizowanych na wszystkich oddziałach do odwołania,
· wstrzymuje przyjęcia pacjentów do Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych, Nadciśnienia Tętniczego i Onkologii Klinicznej oraz Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii,
· ogranicza przyjęcia planowe do szpitala np. na zabiegi i operacje (pacjentów z objawami grypopodobnymi),

Jednocześnie informujemy, że szpital podjął działania profilaktyczne zapobiegające szerzeniu się zachorowań - poddano izolacji chorych pacjentów oraz wzmożono nadzór epidemiologiczny na oddziałach.

Pragniemy podkreślić, że pacjenci w stanach nagłego zagrożenia zdrowia i życia będą przyjmowani bez żadnych ograniczeń.
 
Neurochirurdzy z USK
 

O neurochirurgach z USK pisze prestiżowy amerykański magazyn


Z dumą informujemy, że na łamach opiniotwórczego amerykańskiego tygodnika New Yorker ukazał się artykuł „One small step” na temat nowatorskiej metody rekonstrukcji rdzenia kręgowego. Tekst powstawał blisko rok. Dziennikarz New Yorkera D. Max dwukrotnie przyjechał na spotkanie z dr hab. Pawłem Tabakowem, twórcą metody. Odwiedził także pacjenta Dariusza Fidykę.
Pełna wersja publikacji:
http://www.newyorker.com/magazine/2016/01/25/one-small-step-annals-of-medicine-d-t-max

 
Zaproszenie na Konferencję "Medycyna i Finanse"
 

Zaproszenie na Konferencję "Medycyna i Finanse"


Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza -Radeckiego zaprasza na Konferencję "Medycyna i Finanse", która odbędzie się 29.01.16 r. w godz.9,00 - 14,30 w budynku Wydziału Farmaceutycznego z oddziałem Analityki Medycznej przy ul. Borowskiej 211.



 
Oświadczenie
 

Oświadczenie


W poniedziałek około godz. 6.30 w przychodni specjalistycznej USK zasłabł 82 letni mężczyzna. Po kilku minutach na miejsce zdarzenia dotarł lekarz oraz zespół pielęgniarski z zestawem do reanimacji. Pomimo blisko godzinnej akcji reanimacyjnej mężczyzna zmarł. W związku z tym zdarzeniem została poinformowana policja oraz prokuratura. Z przeprowadzonych ustaleń wynika, że mężczyzna nie był pacjentem szpitala.

 
Niezwykły przypadek
 

Przeszczep, który uratował życie


Chorzy, którzy wymagają przeszczepu wątroby, zwykle czekają całymi miesiącami, a nawet latami na dawcę, bo pozwala na to ich stan. W tym przypadku było inaczej: gdyby 24-letni Dolnoślązak nie dostał nowego organu, w ciągu doby by zmarł. W swoim nieszczęściu miał dużo szczęścia. Dawca znalazł się dosłownie w ostatniej chwili, a resztę zrobili lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Po dwóch tygodniach od zabiegu Mariusz jest lekko blady, widać, że wiele przeszedł. Ale jego stan jest na tyle dobry, że zostaje wypisany ze szpitala. Wiadomo już, że przeszczep się przyjął i choć pierwotna choroba nie minęła, mężczyzna może normalnie funkcjonować. Wraca do domu, choć jeszcze nie tak dawno lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie.
Nagłe załamanie i śpiączka
– We wrocławskim USK wykonaliśmy dotąd 12 przeszczepów wątroby, ale ten był pierwszym ratującym życie, który trzeba było zrobić w trybie pilnym – przyznaje chirurg transplantolog dr Paweł Chudoba. – Dla życia pacjenta kluczowe było to, że dawca znalazł się w ciągu dwóch dni. On naprawdę nie mógł dłużej czekać. Mariusz od lat cierpi na wrzodziejące zapalenie jelit. To choroba przewlekła, diagnozowana w Polsce u kilkuset osób rocznie. Jej przyczyna nie jest dokładnie znana, ale lekarze obserwują coraz więcej zachorowań. Leczenie jest długotrwałe, ale można skutecznie łagodzić objawy. – Jeśli u tych chorych dochodzi do upośledzenia funkcji wątroby, zwykle dzieje się to powoli i stopniowo – wyjaśnia prof. Elżbieta Poniewierka z Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii USK we Wrocławiu. – U tego młodego człowieka doszło do nagłego załamania, a w konsekwencji do śpiączki wątrobowej. Śpiączkę taką wywołują toksyny, atakujące centralny układ nerwowy. Mariusz trafił do USK nieprzytomny. Został przyjęty na oddział intensywnej terapii i poddany m.in. dializie albuminowej. Lekarze już jednak wiedzieli, że żadne leczenie nie przywróci funkcji jego wątroby i bez przeszczepu nie jest w stanie przeżyć. W dodatku nawet najlepsza opieka na oddziale intensywnej terapii nie mogła zagwarantować długiego utrzymania Mariusza przy życiu. Skierowano go na listę do przeszczepu w trybie pilnym. Pozostało czekać, a liczyła się dosłownie każda godzina.
Dawca znalazł się w ostatniej chwili
– Dla mnie i dla całej rodziny to była trauma – matka Mariusza Dorota Jastrzębska opowiada o tych dramatycznych chwilach łamiącym głosem. - Mariusz leżał z tymi wszystkimi rurkami, nie było z nim żadnego kontaktu. Lekarze nie kryli, że jego stan jest bardzo zły. Dawali mu 20 proc. szansy na przeżycie. Czekaliśmy na informację o dawcy, jak na wybawienie. I nagle telefon: „Będzie dobrze, jest dawca”. Wstąpiła w nas nadzieja, choć nadal nie było gwarancji, że wszystko się uda. Mariusz może mówić o wielkim szczęściu. Do USK trafił w piątek, a informacja o dawcy dotarła do szpitala w niedzielę. Chirurg dr Agnieszka Lepiesza przyznaje, że dawca znalazł się naprawdę w ostatniej chwili, a tylko dzięki wielkiej pracy anestezjologów pacjenta „jakimś cudem” udało się utrzymać przy życiu do przeszczepu.
Trzeba było działać natychmiast, a dodatkową trudnością był fakt, że dawca znajdował się 500 km od Wrocławia, w jednym z pomorskich szpitali. Transplantolodzy wstępnie ocenili, że wątroba jest odpowiednia dla Mariusza. Zespół lekarzy, specjalizujących się w pobieraniu narządów wyruszył natychmiast w drogę, która zajęła 6 godzin.
– Musieliśmy jechać ambulansem, bo mgła uniemożliwiła transporty lotniczy – opowiada dr Paweł Chudoba. – Pomoc obiecało nam wojsko, ale jadąc na miejsce nie mieliśmy pewności, czy pogoda się poprawi i start samolotu będzie możliwy. Tymczasem w takich sytuacjach czas gra kluczową rolę. Pobrany narząd trzeba jak najszybciej przeszczepiać, a każda minuta tzw. zimnego niedokrwienia jest niezwykle istotna. Nie powinno to trwać dłużej niż 8 godzin.
Samo pobranie wątroby wymagało także koordynacji lekarzy, ponieważ od dawcy pobierano jednocześnie także inne organy (serce, płuca i nerki). Ostatecznie wszystko się powiodło, mgła zeszła, samolot wystartował, transportując błyskawicznie zespół wrocławskich lekarzy z pobraną wątrobą do USK.
Zegar stanął
W międzyczasie inny zespół przygotował Mariusza na bloku operacyjnym do zabiegu.
– Lekarze poinformowali mnie, że to skomplikowany zabieg i wszystko się może zdarzyć – wspomina matka Mariusza. - Powiedzieli też, że zadzwonią, gdy coś się stanie. Nie da się opisać, co przeżywałam w ciągu tych dziesięciu godzin trwania operacji. Patrzyłam na zegar, a wskazówka się nie przesuwała. To było najdłuższe 10 godzin w moim życiu. Chciałam wyłączyć telefony, żeby nie odebrać tej najgorszej wiadomości. Każda kolejna godzina bez telefonu ze szpitala dawała jednak nadzieję, że wszystko idzie dobrze.
Już sama w sobie transplantacja jest skomplikowana, a w przypadku osób z niewydolnością wątroby dochodzi dodatkowe ryzyko. Związane jest ono z zaburzeniem krzepnięcia krwi. O tym, jak bardzo to poważna sprawa, świadczy fakt, że nawet dentyści boją się usuwać zęby pacjentom cierpiącym na niewydolność wątroby i ten banalny z pozoru zabieg zwykle odbywa się w ich przypadku na sali operacyjnej z wszelkimi zabezpieczeniami.
Gdy dziesięciogodzinna operacja się zakończyła, także nie można było mieć pewności, że życie 24-latka jest uratowane. Kolejne traumatyczne godziny oczekiwania i... Mariusz odzyskuje świadomość już w pierwszej dobie po przeszczepie. A potem z każdym dniem jest coraz lepiej.
Dziękuję za syna
Choć pierwotna choroba Mariusza nie zniknęła, a do końca życia będzie musiał przyjmować leki – to jednak żyje.
– Jestem szczęśliwa, że dziś mój ukochany syn siedzi obok mnie – mówi Dorota Jastrzębska. – Dziękuję wszystkim za jego życie. Przede wszystkim dziękuję rodzinie dawcy za zgodę na pobranie narządów. Apeluję do wszystkich, by nie wahali się w takich sytuacjach. Dzięki takiej decyzji mam syna.

Więcej
Rozmowa Faktów: 07.01.2016
7 stycznia 2016, 20:00

Nowa wątroba uratowała życie nastolatce. We Wrocławiu takich zabiegów nie robiono ponad rok. Czy dolnośląscy pacjenci, czekający na przeszczep mogą już liczyć na pomoc wrocławskich lekarzy? Gośćmi programu są dr Paweł Chudoba i dr Katarzyna Rotter z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
http://wroclaw.tvp.pl/23476607/07012016

 
Neurochirurdzy
 

Wrocławscy neurochirurdzy znowu w czołówce


Unikalny zabieg wykonali 11 stycznia b.r. neurochirurdzy z USK we Wrocławiu. Pacjentowi z uszkodzonym stożkiem rdzenia kręgowego wszczepili elektrostymulator, który ma pomóc przywrócić upośledzone funkcje. Choć tzw. neuromodulacja jest metodą stosowaną od 20 lat, to jednak korzysta się z niej głównie w innych wskazaniach medycznych. Takich zabiegów, jak we Wrocławiu, wykonano dotąd na świecie zaledwie kilka, a w Polsce po raz pierwszy.

Stożek rdzeniowy to najniższy odcinek rdzenia kręgowego. U tego 49-letniego mężczyzny został on uszkodzony na skutek wypadku, podczas którego doznał on złamania pierwszego kręgu lędźwiowego kręgosłupa. I choć szybka interwencja lekarzy i rehabilitacja pozwoliła mu w miarę dojść do zdrowia, to jednak pozostały pewne konsekwencje – niezagrażające życiu, ale na pewno wpływające na jego komfort i uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w codziennym życiu oraz w pracy.
Inne metody już nie działały
– Doszło do problemów z kontrolą oddawania moczu i stolca, zaburzenia funkcji seksualnych, osłabienia czucia w m.in. okolicy krocza, pośladków i ud, a także upośledzenia mięśnia podudzia, co powodowało utrudnione zgięcie podeszwowe stóp – wylicza dr hab. Paweł Tabakow z Kliniki Neurochirurgii USK we Wrocławiu.
Mężczyzna cały czas był leczony farmakologicznie i poddawany zabiegom rehabilitacyjnym. Jego stan nieco się poprawiał, ale dolegliwości zupełnie nie zniknęły. Po 1,5 roku od wypadku było wiadomo, że dotychczas stosowanymi metodami wiele się już nie zdziała. Terapia w tym przypadku doszła do przysłowiowej ściany.
– Często lekceważymy takie przypadłości, jak nietrzymanie moczu – tłumaczy dr Krzysztof Tupikowski, urolog z Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej USK, który konsultował pacjenta. – Niesłusznie, ponieważ dla chorych są one bardzo kłopotliwe i powodują wykluczenie socjalne. Naszemu pacjentowi konieczność chodzenia z wkładkami czy zaburzenia erekcji utrudniają życie i powodują jego cierpienie. Ponadto stwierdziliśmy u niego podwyższone ciśnienie we wnętrzu pęcherza, co może powodować określone konsekwencje zdrowotne, łącznie (w dłuższej perspektywie) z niewydolnością nerek.
We wrocławskiej klinice mężczyzna przeszedł także badania urodynamiczne , pozwalające bardzo dokładnie określić, jakie funkcje i w jakim stopniu są upośledzone. Było to konieczne przed przystąpieniem do zabiegu.
Prądem w nerwy
Neuromodulacja krzyżowa polega na wszczepieniu w okolicę pośladka niewielkiego stymulatora, który pobudza nerwy krzyżowe za pomocą impulsów elektrycznych. Metoda jest stosowana na świecie od ponad dwudziestu lat w różnych wskazaniach, m.in. w nadreaktywności pęcherza czy zatrzymaniu moczu.
– Nie ma jednak do tej pory badań na dużych populacjach, potwierdzających skuteczność tej metody w przypadkach uszkodzenia stożka rdzenia kręgowego – wyjaśnia neurochirurg Krzysztof Chmielak. - W piśmiennictwie naukowym istnieją opisy pojedynczych przypadków pacjentów, którzy zyskali na tej metodzie. Ze względu na wskazanie zabieg wykonany przez nasz zespół jest absolutnie unikalny.
Wrocławscy neurochirurdzy zdecydowali się na zastosowanie neuromodulacji krzyżowej w przypadku tego pacjenta m.in. dlatego, że jego stożek rdzenia kręgowego nie jest uszkodzony całkowicie, co może korzystnie wpłynąć na rezultaty.
Teraz czas na testy
11 stycznia lekarze z Kliniki Neurochirurgii przeprowadzili pierwszy etap operacji.
– Podczas zabiegu wprowadziliśmy elektrody na poziomie trzeciego nerwu krzyżowego, który ma bogaty zakres działania i wpływa na wiele funkcji, w tym na funkcje pęcherza i jelit – wyjaśnia dr hab. Paweł Tabakow. - Zabieg odbywał się pod kontrolą ramienia C, dzięki czemu mogliśmy na bieżąco obserwować położenie elektrody, by umieścić ją precyzyjnie w określonym miejscu. W pierwszym etapie elektrody zostały podłączone do stymulatora zewnętrznego. Jeśli w ciągu ok. 3 tygodni okaże się, że działanie impulsów elektrycznych przyniesie efekty, a objawy ustąpią lub zostaną zredukowane, pacjent będzie miał wszczepiony stymulator na stałe pod skórę.
Konsultantem przy zabiegu w USK był dr Martti Aho z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Tampere w Finlandii, który ma ogromne doświadczenie w neuromodulacji krzyżowej i wiele takich zabiegów na koncie. Jest także wielkim entuzjastą tej metody.
– W wielu przypadkach przynosi ona znakomite efekty, a poza tym należy do metod, którymi z założenia nie możemy pacjentowi zaszkodzić – powiedział dr Aho na konferencji prasowej w USK. – Jest to też metoda odwracalna. Wszczepiając stymulator możemy pacjentowi tylko pomóc.
W Finlandii wykonuje się rocznie ok. 270 takich zabiegów. W Polsce możemy o tym na razie pomarzyć.
Kwestia przyszłości?
Leczenie za pomocą neuromodulacji krzyżowej nie jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a koszty wrocławskiego zabiegu (ok. 30 tys. zł) pokryła fundacja. Światełkiem w tunelu jest pozytywna opinia Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, dzięki czemu jest szansa, że w przyszłości metoda ta będzie refundowana, a więc także dostępna dla pacjentów.
– To także jeden z powodów, dla którego zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie tego zabiegu – dodaje prof. Włodzimierz Jarmundowicz, kierownik Kliniki Neurochirurgii USK we Wrocławiu. – Chcemy być przygotowani do wykonywania neuromodulacji krzyżowych, gdyby stały się one w Polsce bardziej powszechną metodą, na co liczymy.

 
Ostry dyżur replantacyjny
 

Ostry dyżur replantacyjny od tego roku także we Wrocławiu


Klinika Chirurgii Urazowej i Chirurgii Ręki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu dołączyła do elitarnego grona ośrodków, pełniących ostre dyżury replantacyjne dla pacjentów z całej Polski. W kraju takie dyżury organizowane są w zaledwie sześciu jednostkach. Nasz region ma obecnie dwa ośrodki, gdzie specjaliści pomogą pacjentom, którzy stracili kończyny na skutej urazów czy wypadków.

Dotychczas na Dolnym Śląsku replantacją kończyn w trybie ogólnopolskiego dyżuru zajmował się tylko Oddział Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej z Pododdziałem Replantacji Kończyn, Mikrochirurgii i Chirurgii Ręki Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Swój ośrodek replantacyjny ma także Poznań, Szczecin, Kraków i Gdańsk. Są one ujęte w ogólnopolskim grafiku ostrych dyżurów replantacyjnych, polegających na tym, że chirurg ręki jest dostępny 24 godziny na dobę. Pacjent, który stracił kończynę w jakimkolwiek miejscu w Polsce, jest transportowany (najczęściej transportem lotniczym) do ośrodka, w którym tego dnia czeka na niego specjalista. Taki system skraca czas, w jakim poszkodowany może uzyskać fachową pomoc, a przez to szansę na przywrócenie sprawności amputowanej kończyny.
Na początku stycznia tego roku po raz pierwszy w historii ostry dyżur replantacyjny został zorganizowany we wrocławskim USK.
– W ramach dyżuru przyjmowane są ściśle określone przypadki, po spełnieniu medycznych wymogów – tłumaczy prof. Jerzy Gosk, kierownik Kliniki Chirurgii Urazowej i Chirurgii Ręki. – Niestety, nie zawsze replantacja jest możliwa. Gdy tkanki są zmiażdżone w dużym stopniu, nie da się przywrócić ich ciągłości. Także nie każda amputacja wymaga replantacji, która jest zabiegiem niezwykle skomplikowanym, wymagającym zespolenia kości, ścięgien, naczyń i nerwów. Np. odcięty mały palec lewej ręki nie jest wskazaniem medycznym do tego zabiegu, bo bez niego pacjent może normalnie funkcjonować. Ale już amputacja kciuka w prawej dłoni kwalifikuje pacjenta do replantacji.
Wskazań i przeciwwskazań do zabiegu jest oczywiście więcej, a wszystkie musi ocenić specjalista. Z pomocą przychodzi nowoczesna technika. Gdy ktoś straci kończynę np. w Gdańsku, dyżurujący chirurg we Wrocławiu oceni wstępnie uraz poprzez obraz wysłany drogą elektroniczną. Gdy pacjent zostaje zakwalifikowany do replantacji, natychmiast organizowany jest jego transport do dyżurującego ośrodka.
O powodzeniu zabiegu decydują nie tylko umiejętności chirurga, ale też wiele innych czynników, na które nie ma on wpływu. Amputacja to poważny uraz, który może nawet zagrażać życiu. Priorytetem dla ratowników czy lekarzy, którzy jako pierwsi docierają do poszkodowanego, jest właśnie ratowanie życia, a nie utraconej części ciała. To, czy uda im się odpowiednio zabezpieczyć odciętą kończynę, także zależy od okoliczności.
By pełnić ogólnopolski dyżur replantacyjny ośrodek musi spełniać ściśle określone wymagania dotyczące bazy i sprzętu, a przede wszystkim zatrudniać specjalistów o wysokich kwalifikacjach. Od lutego b.r. w USK we Wrocławiu dyżur replantacyjny będzie pełniony dwa razy w miesiącu.

 
Europejski Tydzień Profilaktyki Raka Szyjki Macicy
 

Europejski Tydzień Profilaktyki Raka Szyjki Macicy


To inicjatywa Europejskiego Stowarzyszenia Raka Szyjki Macicy (ECCA), organizowana już po raz dziesiąty. W tym roku przypada w dniach 24-30 stycznia. Jej celem jest zwrócenie uwagi na wciąż wysoką zachorowalność na raka szyjki macicy – w całej Europie stwierdza się około 60 tysięcy zachorowań rocznie, a blisko 30 tysięcy kobiet umiera z powodu tego nowotworu.

Rak szyjki macicy to nowotwór, który rozwija się stosunkowo powoli, powstaje w wieloetapowym procesie, trwającym nawet kilkanaście lat. Specjaliści podkreślają, że jednej strony jest to „czynnik usypiający”, ale z drugiej strony powolny proces nowotworowy zwiększa szansę na wczesne wykrycie zmian przednowotworowych i wczesnonowotworowych w czasie wizyty u ginekologa. To jeden z tych nowotworów, które mogą być skutecznie leczone, pod warunkiem, że nastąpi to we wczesnym stadium.
– Lepiej zapobiegać niż leczyć, ponadto im wcześniej rak zostanie wykryty, tym większa szansa na wyleczenie – przekonuje prof. Mariusz Zimmer, kierownik Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii Uniwersyteckiego szpitala Klinicznego we Wrocławiu oraz wojewódzki konsultant w dziedzinie położnictwa i ginekologii. – Profilaktycznie należy odwiedzać ginekologa i wykonywać badania USG jamy macicy raz na pół roku, a raz na rok wykonać badania cytologiczne. Poza tym każde nieprawidłowe krwawienie z jamy macicy skłania do szybkiej diagnostyki. Dotyczy to kobiet w każdym wieku.
Prof. Zimmer podkreśla, że przyczyny nieprawidłowego krwawienia są różne. U kobiet w okresie rozrodczym często wynikają z zaburzeń hormonalnych, które także się leczy. Krwawienia u kobiet w okresie okołomenopauzalnym mogą świadczyć o różnych zaburzeniach, ale także o rozwoju choroby nowotworowej.
– Ginekolodzy dysponują obecnie takimi możliwościami diagnostycznymi, że są w stanie szybko postawić właściwą diagnozę – mówi prof. Mariusz Zimmer. - Ultrasonografy są na tyle czułe, że możemy wykryć dzięki nim nawet drobne polipy, mięśniaki czy rozrosty endometrium, sugerujące procesy nowotworowe. Podkreślam tu słowo „sugerujące”, bo USG nie wystarczy do pełnej diagnostyki raka, konieczne są inne badania. Złotym standardem w diagnostyce nowotworowej jest histeroskopia, która pozwala na diagnostykę zmian niedostępnych innymi badaniami. Jej kolejną zaletą jest jednoczesna możliwość pobrania wycinka do badań histopatologicznych, które dają już jednoznaczną diagnozę.
Jak informuje ECCA, podczas zeszłorocznego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, w całej Europie zorganizowano ponad 5 tysięcy różnych imprez i wydarzeń. Każde z nich miało na celu intensywną edukację dorosłych kobiet i nastolatek w zakresie profilaktyki raka szyjki macicy i zachęcanie ich do korzystania z dostępnych świadczeń medycznych. Adresatami kampanii, organizowanej przez ECCA, są także politycy. To od nich bowiem zależy m.in. wdrażanie programów badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy, które według organizacji trzeba traktować priorytetowo.
W Polsce realizowany jest Populacyjny program profilaktyki i wczesnego wykrywania raka szyjki macicy, skierowany do kobiet w wieku od 25 do 59 lat, które w ciągu ostatnich 3 lat nie miały wykonywanego badania cytologicznego w ramach ubezpieczenia NFZ. Kobieta zgłaszająca się na badanie nie musi posiadać skierowania.

 
Koncerty

Koncerty...


UNIWERSYTECKI SZPITAL KLINICZNY ZAPRASZA NA
"DŹWIĘKI WROCŁAWIA"

W ramach Weekendu Otwarcia ESK Wrocław 2016 w holu szpitala odbędzie się uroczysty koncert.

Dźwięki Wrocławia To będzie dla wielu osób prawdziwe zaskoczenie. Wyprowadzamy muzyków z sal koncertowych i adaptujemy nietypowe przestrzenie na miejsca koncertów.

W tym samym dniu

Uniwersytecki Szpital Kliniczny i Fundacja "Dr Clown" zapraszają również na
koncert wrocławskiego zespołu ME MYSELF AND I
Zespół wystąpi już w tę sobotę, 16.01.2016 r. o godz. 16.00 w holu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

 
Szanowni Rodzice i Pacjenci
 

Szanowni Rodzice i Pacjenci,


W trosce o bezpieczeństwo udzielanych świadczeń informujemy, że Szpitalny Oddział Ratunkowy USK nie pełni dyżurów pediatrycznych, w tym dla dzieci po urazach.
Dlatego dzieci są przyjmowane tylko w stanach nagłego zagrożenia zdrowia życia i po udzieleniu niezbędnej wstępnej pomocy są kierowane do odpowiednich placówek medycznych, przygotowanych do kompleksowego udzielania świadczeń pacjentom pediatrycznym.
Wszelkie informacje o pełnieniu przez USK tzw. dyżuru pediatrycznego są niezgodne ze stanem faktycznym.

Bogusław Beck
Z-ca Dyrektora ds. Lecznictwa
Uniwersytecki Szpital Kliniczny
we Wrocławiu

 
Nowy system wytwarzania pary w USK
 

Nowy system wytwarzania pary w USK


Uniwersytecki Szpital Kliniczny ma nowoczesny, ekologiczny i bardzo oszczędny system podgrzewania wody oraz wytwarzania pary w urządzeniach medycznych do mycia, dezynfekcji i sterylizacji.
Inwestycja została zrealizowana przy pomocy środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
7 grudnia 2015 r. szpital podpisał umowę z funduszem na dotację w wysokości 266 860 złotych oraz preferencyjną pożyczkę w wysokości 533 720 złotych. Środki pokryją część kosztów, jakie pochłonęła inwestycja, która wyniosła 1 312 951 złotych.
Poprzednio ciepło do wytwarzania pary dostarczała szpitalowi kotłownia miałowa eksploatowana głównie na potrzeby Pralni Max, która została zlikwidowana pod koniec 2014 r.



 
Wykład

Wykład naukowca z USK w Parlamencie Europejskim


Profesor Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantacji Szpiku Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK był gościem posiedzenia grupy roboczej ds. Bioetyki i Ludzkiej Godności Parlamentu Europejskiego, która obradowała w środę 16 grudnia w Strasburgu.


Tematem półgodzinnego wykładu było: „Bankowanie publiczne i prywatne krwi pępowinowej w nawiązaniu do najnowszych osiągnięć transplantologii i medycyny regeneracyjnej”. Po wykładzie zaplanowano godzinną dyskusję parlamentarzystów i ekspertów.


Prof. Krzysztof Kałwak jest ekspertem w dziedzinie transplantacji komórek hematopoetycznych w tym komórek krwi pępowinowej.



 
Mikołajki z Fundacją

Mikołajki z Fundacją Dr Clown


Z okazji mikołajek najmłodszych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego odwiedzili członkowie Fundacji Dr Clown. Wolontariusze przebrani w stroje Świętego Mikołaja i jego pomocników umilili dzieciom dzień zabawami i wspólnym śpiewaniem kolęd. Prawie stu grzecznym maluchom na oddziałach: nefrologicznym, laryngologicznym i onkologicznym Mikołaj wręczył upominki. Serdecznie dziękujemy Fundacji za wizytę i za okazane wsparcie.





 
Mikołajki ze Śląskiem

Mikołajki ze Śląskiem


W czwartek 3 grudnia z okazji zbliżających się Mikołajek, piłkarze drużyny WKS Śląsk Wrocław postanowili sprawić prezent małym pacjentom Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Drużynę reprezentowali Krzysztof Ostrowski i Flavio Paixao. Piłkarze spotkali się z chorymi dziećmi z Kliniki Nefrologii Pediatrycznej oraz z Kliniki Ortopedii wręczając im mikołajkowe prezenty oraz łakocie. Opowiadali także na pytania dzieci m.in. o to co jedzą w wigilię, czy święta spędzają w domach rodzinnych czy w klubie. Dzieci pytały także o zarobki piłkarzy….Każde dziecko otrzymało także autografy obu piłkarzy oraz plakat drużyny.





 
Przylądek Nadziei
 

Przylądek zapełnił się pacjentami


Od wczoraj leczenie w należącym teraz do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Przylądku Nadziei rozpoczęło 26 małych pacjentów. Z kliniki przy ul. Bujwida wszyscy bezpiecznie dotarli do nowej siedziby przy ul. Borowskiej.
– Ostatnie tygodnie były dla wielu pracowników USK bardzo intensywne – mówi Piotr Pobrotyn, dyrektor szpitala. – Szczególne podziękowania należą się wszystkim osobom bezpośrednio zaangażowanym w przeprowadzkę, bo przez ostatnie tygodnie pracowali przez siedem dni w tygodniu po kilkanaście godzin.
Wszystkie urządzenia w Przylądku musiały być dokładnie sprawdzone, usterki usunięte, a budynek dokładnie wysterylizowany zanim rozpoczęło się przyjmowanie dzieci x. Potrzebne były także szkolenia dla personelu, który będzie korzystał z nowego oprogramowania i sprzętu. Przylądek Nadziei ma status Ponadregionalnego Centrum Onkologii Dziecięcej, co oznacza, że będzie przyjmować pacjentów z całej Polski. Jego powstanie jest efektem współpracy Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.




 
Zmiana numerów telefonów PN


W związku z przeniesieniem w dniu 2015-11-23

Kliniki Hematologii Dziecięcej ze struktur SPSK1

do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej

podajemy nowe numery telefonów tej kliniki.


Nazwa
Telefon
Sekretariat Kliniki
(71) 733 27 00
Rejestracja (71) 733 27 10
Izba przyjęć
(71) 733 27 15
Dyżurka lekarska
(71) 733 27 21
Oddział Kliniczny Pediatrii i Onkologii dla Dzieci (parter) - lada
pielęgniarska
(71) 733 27 80
Oddział Kliniczny Onkologii i Hematologii Dziecięcej (I piętro) -
lada pielęgniarska
(71) 733 27 85

Oddział Kliniczny Onkologii i Hematologii Dziecięcej z
Pododdziałem Wzmożonego Nadzoru (II piętro) - lada pielęgniarska
- Odcinek I
- Odcinek II



(71) 733 28 80
(71) 733 28 81
Oddział Kliniczny Immunologii, Przeszczepiania Szpiku i Terapii
Genowej (III piętro) - lada pielęgniarska
(71) 733 28 85
(71) 733 28 86
(71) 733 28 87
Psycholog
(71) 733 27 07
(71) 733 27 08
Fax, Oddział Przeszczepowy
(71) 328 54 38




 
Nadużywanie antybiotyków

Nadużywanie antybiotyków może być groźne


Stosowanie antybiotyku bez nadzoru lekarza, a przede wszystkim nadużywanie tego leku może być groźne dla pacjenta - podkreślali eksperci podczas konferencji zorganizowanej we Wrocławiu w ramach Pierwszego Światowego Tygodnia Wiedzy o Antybiotykach. Konferencja nt. antybiotyków oraz ich właściwego stosowania odbyła się w największej placówce medycznej na Dolnym Śląsku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu…
link do artykułu na stronie www.wp.pl


Pierwszy Światowy Tydzień Wiedzy o Antybiotykach trwa od 16 do 26 listopada. W środę 18 listopada obchodzony był 8. Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach




 
Przylądek Nadziei

Od poniedziałku Przylądek zapełni się pacjentami


23 listopada zaplanowano transport dzieci do Przylądka Nadziei. Przez ostatnie tygodnie pracownicy szpitala przygotowywali budynek na przyjęcie pacjentów; testowali sprzęt, poznawali nową dla nich infrastrukturę, przeszli też niezbędne szkolenia z nowego sprzętu i procedur. Wszystko po to, by zapewnić dzieciom bezpieczeństwo.


– Nie możemy się doczekać momentu, kiedy nasi pacjenci rozpoczną leczenie w nowych warunkach – przyznaje dr Grzegorz Dobaczewski, który koordynuje przedsięwzięcie z ramienia kliniki. – Ostatnie tygodnie upłynęły przede wszystkim na testowaniu sprzętu. Wszystkie urządzenia w Przylądku są nowe, musieliśmy je dokładnie sprawdzić, zanim rozpoczniemy przyjmowanie dzieci. To niezbędna procedura bezpieczeństwa, a ponieważ chodzi o tysiące elementów, potrzebowaliśmy na to czasu.


Do kliniki, która weszła w strukturę Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, zakupiono nowy sprzęt.


- Są to m.in. urządzenia do monitorowania pacjentów, podawania leków czy oceny poszczególnych parametrów zdrowotnych. Od ich sprawności i niezawodności zależy jakość diagnostyki i leczenia, stąd konieczność zadbania o każdy szczegół – wyjaśnia kanclerz Andrzej Kochan – koordynujący budowę ze strony Uniwersytetu Medycznego.


Na wyznaczenie terminu ostatecznej przeprowadzki wpływ miał także harmonogram przeszczepów. Akcja „przenosiny” musiała być tak zorganizowana, by go nie zakłócić.


– Naszym priorytetem od samego początku było bezpieczeństwo dzieci. Przeprowadzka nie może zaburzyć procesu leczenia pacjentów, dlatego zrobimy wszystko, by dzieci odczuły ją w jak najmniejszym stopniu – zapewnia prof. Marek Ziętek, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.


- Dzieci zostaną przewiezione do nowej siedziby karetkami, przygotowujemy się na przewóz około 30 pacjentów – mówi Piotr Pobrotyn, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Tylko nieliczni będą wymagali specjalistycznego transportu – dodaje Piotr Pobrotyn. Nowi pacjenci oraz ci, którzy są od dawna pod opieką kliniki, ale wymagają cyklicznych wizyt, zapisywani są już do nowej siedziby.


Przylądek Nadziei ma status Ponadregionalnego Centrum Onkologii Dziecięcej, co oznacza, że będzie przyjmować pacjentów z całej Polski. Jego powstanie jest efektem współpracy Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, którego stanie się częścią. Uniwersytet Medyczny pozyskał 85 milionów złotych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego – konkretnie programu Infrastruktura i Środowisko. Kolejne 15 milionów przekazało uczelni Ministerstwo Zdrowia. Dzięki tym pieniądzom pokryte zostały koszty budowy i wyposażenia obiektu. Kolejne kilka milionów pochodziło z ogólnopolskiej zbiórki zorganizowanej przez Fundację na ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową.


Budynek to przestrzeń blisko 13 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Ma 4 kondygnacje. Pomyślano nie tylko o odpowiednim wyposażeniu oddziałów, ale też o rodzicach spędzających mnóstwo czasu w szpitalu. Będą mogli wygodnie nocować wraz z dzieckiem albo skorzystać z pokoi hotelowych. Dzieci, poza jasnymi wyposażonymi w ogromne okna pokojami, będą miały do dyspozycji także dobrze wyposażone świetlice i ciekawie zorganizowaną salę szkolną.



 
Światowy Dzień Wcześniaka
 

17 listopada to Światowy Dzień Wcześniaka


Wiele instytucji państwowych jest dzisiaj podświetlona na fioletowo. W szpitalach pojawiły się filetowe skarpetki – symbol światowego dnia wcześniaka.

Światowy Dzień Wcześniaka łączy wszystkie oddziały neonatologiczne, w których odbywają się porody przedwczesne. Wcześniaki stanowią grupę pacjentów wymagających szczególnej opieki, a te najmniejsze intensywnej terapii.

Poza leczeniem oddechowym wymagają antybiotykoterapii, żywienia pozajelitowego wczesnej stymulacji rozwoju. Wiele spośród nich wymaga laseroterapii w związku z retinopatią wcześniaczą oraz zabiegów operacyjnych przewodu pokarmowego z powodu martwiczego zapalenia jelit. Niektóre wcześniaki po urodzeniu przebywają w szpitalu od 2 do 4 miesięcy. Część z nich rozwija cechy dysplazji oskrzelowo-płucnej w związku z długotrwałym leczeniem niewydolności oddechowej.

- Po zakończonym leczeniu coraz częściej wypisujemy do domu dzieci zdrowe, choć urodzone ze skrajnie małą masą ciała i niskim wiekiem płodowym – mówi prof. Barbara Królak-Olejnik, Kierownik Kliniki Neonatologii. - Trafia do nas szczególnie dużo pacjentek z ciążą zagrożoną przedwczesnym porodem, ale nasze możliwości terapeutyczne i diagnostyczne są coraz większe - dodaje.

Prawidłowa rehabilitacja i właściwy nadzór medyczny sprawia, że wracają do pełnego zdrowia i rozwijają się prawidłowo.

- Warto pamiętać, żeby uzyskać dobrą jakość życia cały personel medyczny intensywnie angażuje się w leczenie i opiekę. Światowy Dzień Wcześniaka pozwala nam pamiętać, o dzieciach, które żyją dzięki rozwojowi medycyny – dodaje prof. Barbara Królak – Olejnik.
 
 
Światowy Dzień Wcześniaka

 
Warszaty
 

Warsztaty


Zapraszamy wszystkie mamy i przyszłe mamy, na spotkania informacyjne na temat zdrowia i pielęgnacji noworodka i wcześniaka w Klinice Neonatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
 
 
Nagroda Prezesa Rady Ministrów

Nagroda Prezesa Rady Ministrów


Kolejne wyróżnienie dla zespołu z USK: prof. Włodzimierza Jarmundowicza, dr hab. Pawła Tabakowa, dr hab. Bogdana Czapigi dr n. med. Wojciecha Fortuny.


Tym razem za udaną regenerację uszkodzonego rdzenia kręgowego, swoje wyróżnienie przyznała premier Ewa Kopacz.



W czwartek 5 listopada w Kancelarii Premiera odbyła się uroczystość wręczenia nagród za wybitne osiągnięcia naukowe, naukowo-techniczne i artystyczne. Premier Ewa Kopacz nagrodziła 44 naukowców, w tym 3 zespoły badawcze.
link do artykułu na stronie www.premier.gov.pl


- Nagroda Prezesa Rady Ministrów ma dla nas ogromne znaczenie i mobilizuje do dalszej pracy – mówi dr hab. Paweł Tabakow. – Jeszcze w tym roku chcemy uruchomić nabór do kolejnego projektu. Tym razem planujemy zregenerować przerwany rdzeń kręgowy u dwóch pacjentów. Na początku października znane będą kryteria kwalifikacji. Zamierzamy szukać pacjentów na całym świecie.


Przypomnijmy: w październiku 2014 r. wzrok całego świata skierował się na Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. To tutaj po raz pierwszy na świecie udało się zrekonstruować przerwany rdzeń kręgowy. Dokonała tego grupa lekarzy z Kliniki Neurochirurgii USK pod kierownictwem dr hab. Pawła Tabakowa i prof. Włodzimierza Jarmundowicza: doc. Bogdan Czapiga oraz naukowcy z Instytutu Immunologii Polskiej Akademii Nauk: dr Wojciech Fortuna i dr Ryszard Międzybrodzki. Podczas prowadzonych badań polscy naukowcy współpracowali z zespołem z Instytutu Neurologii University College London, kierowanym przez prof. Geoffreya Raismana, światowej klasy neurobiologa, który jest uważany za orędownika wykorzystania komórek gleju węchowego w celu wywołania neuroregeneracji w uszkodzeniach rdzenia kręgowego u ludzi.


Obecnie pacjent – Dariusz Fidyka – dzięki operacji i niezwykle intensywnej rehabilitacji prowadzonej przez zespół fizjoterapeutów pod kierownictwem Stefana Okurowskiego, kierownika Zakładu Rehabilitacji „Axon” we Wrocławiu, stawia już samodzielnie pierwsze kroki. Po dwóch i pół roku od przeprowadzenia operacji zespół badawczy opublikował swoje wyniki. 21 października 2014 r. ukazały się one w renomowanym czasopiśmie medycznym „Cell Transplantation”. Zostały także pozytywnie ocenione przez niezależnego eksperta w dziedzinie leczenia urazów rdzenia kręgowego u ludzi, prof. Wagiha El Masri, który stwierdził: „nie sądziłem, że dożyję momentu, kiedy będę mógł zobaczyć pacjenta z taką poprawą”. W tym samym czasie telewizja BBC One wyemitowała blisko godzinny film na temat pionierskiej operacji. Pracowała nad nim przez dwa lata.


Wkrótce kolejne dwie osoby, wyłonione na podstawie złożonych wniosków, będą miały szansę znów zacząć chodzić. Zakwalifikowani zostaną pacjenci o szczególnym uszkodzeniu rdzenia – jego całkowitym przecięciu zadanym ostrym narzędziem. Wszystkie koszty tego etapu programu, w tym zabiegu, rehabilitacji i wszystkich niezbędnych badań przy udziale niezależnych ekspertów, pokryje brytyjska fundacja Nicholls Spinal Injury. Od kwalifikacji i początkowych badań do zabiegu minie co najmniej rok.




 
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 2