Szpital tymczasowy już bez pacjentów

Szpital tymczasowy już bez pacjentów



8 marca br. wrocławski szpital tymczasowy przy ul. Rakietowej oficjalnie zawiesił swoją działalność. Ostatni pacjenci opuścili placówkę kilka dni wcześniej. Szpital został uruchomiony ponownie po kilkumiesięcznej przerwie 17 listopada ub. r., w związku z rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19 wśród Dolnoślązaków.

IV fala pandemii miała swoją specyfikę: na COVID-19 chorowało więcej pacjentów starszych, z zaburzeniami odporności czy schorzeniami onkologicznymi. Z powodu chorób współistniejących wielu z nich musiało być hospitalizowanych także na specjalistycznych oddziałach USK, m.in. na oddziale intensywnej terapii. Przyjmowani byli także chorzy spoza regionu.

W czasie IV fali w szpitalu tymczasowym leczonych było 647 osób. Średnio pobyt w szpitalu trwał ponad 12 dni.

– Długi czas hospitalizacji wynikał właśnie z tego, że często nasi pacjenci poza COVID-19 mieli dodatkowe problemy zdrowotne – mówi koordynator szpitala tymczasowego i szef Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w USK dr Janusz Sokołowski. – Średnia wieku pacjentów wynosiła ponad 65 lat, ale najmłodszy miał 20 lat, a najstarszy 97. Najtrudniejszym okresem było dla nas pierwsze pięć tygodni działania szpitala (do ok. połowy grudnia), gdy przyjmowaliśmy bardzo wielu pacjentów. W początkach stycznia sytuacja zaczęła się poprawiać, stopniowo coraz mniej chorych wymagało agresywnej tlenoterapii.