50 lat Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami - pół wieku zawodowej satysfakcji

50 lat Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami - pół wieku zawodowej satysfakcji



O pionierskich badaniach i naukowej determinacji z prof. Andrzejem Milewiczem, wieloletnim kierownikiem Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami (1989-2013) rozmawia Alicja Giedroyć

Pracował Pan w Klinice Endokrynologii niemal od początku jej utworzenia. Co skłoniło młodego lekarza do takiego wyboru?

Prof. Andrzej Milewicz: Po studiach rozpocząłem pracę na hematologii. Był rok 1970, a możliwości leczenia pacjentów hematologicznych były bardzo ograniczone. Większość z nich umierała, a rola lekarzy polegała w głównej mierze na zapewnieniu im w miarę możliwości godnego odejścia. Dla młodego lekarza taka bezradność w obliczu choroby i śmierci była ogromnie frustrująca, wręcz depresyjna. Dlatego kiedy w 1971 r. otrzymałem propozycję pracy w utworzonej rok wcześniej Klinice Endokrynologii, skorzystałem bez wahania. I pozostałem w niej do emerytury, na którą przeszedłem w 2013 r.

Ponad 40 lat w medycynie jest jak wieczność. Jakie zagadnienia zajmowały umysły wrocławskich endokrynologów na początku pańskiej drogi zawodowej i jak rozwijała się tutejsza klinika?

Prof. Andrzej Milewicz: Oczywiście, z dzisiejszej perspektywy i w kontekście obecnych możliwości endokrynologia z początków lat 70 była dziedziną dość prymitywną. A mimo to wrocławska klinika ma z tych czasów na koncie spektakularny sukces, jakim jest wyeliminowanie problemu wola tarczycowego z powodu niedoboru jodu w Polsce. Starsi pamiętają ludzi chodzących po ulicach z powiększonymi czasem do gigantycznych rozmiarów szyjami. Dziś taki widok należy do rzadkości, a to za sprawą wrocławskiej endokrynologii właśnie. Problemem wola na Dolnym Śląsku zajął się pierwszy kierownik kliniki, prof. Antoni Falkiewicz, który we Wrocławiu od r.1945 kontynuował wspaniałe medyczne tradycje szkoły lwowskiej. Badania prof. Falkiewicza, prowadzone wspólnie z prof. Adamem Pacyńskim doprowadziły do wprowadzenia pionierskiego programu jodowania soli – najpierw w naszym regionie, a potem w całym kraju. Wole tarczycowe, wynikające z niedoboru tego pierwiastka, praktyce przestało istnieć. Warto podkreślić, że był to problem nie tylko estetyczny, ale także medyczny. Sam niedobór jodu m.in. wpływa na obniżenie inteligencji, czego dowodzą badania szwajcarskie.

Czego dotyczyły pierwsze pańskie poważniejsze badania z zakresu endokrynologii?

Prof. Andrzej Milewicz: Najpierw zająłem się niedoborem magnezu w różnych jednostkach chorobowych, a potem na wiele lat pochłonął mnie problem choroby wielotorbielowatych jajników. Chorobie tej towarzyszy hiperandrogenizm, czyli nadmierna produkcja androgenów, manifestująca się m.in. zaburzeniami miesiączkowania, nadmiernym owłosieniem ciała, trądzikiem. Czy źródłem tej nadprodukcji jest praca jajników czy nadnercza? Na to pytanie odpowiedzieliśmy jako pierwsi w Polsce i jedni z pierwszych na świecie. Niewątpliwie było to możliwe dzięki niezwykłym umiejętnościom doc. Tadeusza Mieleckiego z Kliniki Radiologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, który przeprowadzał kateteryzację żył jajnikowych i nadnercza, pozyskując tą metodą materiał do badań. Kilkaset próbek krwi do badań, spakowanych w termosy na lody, dostarczyłem do Heidelbergu, gdzie na tamtejszym uniwersytecie w ramach stażu przeprowadziłem badania. Wyniki zostały opublikowane w USA w 1982 r., a publikacja uznana za pracę roku w endokrynologii. Choroby wielotorbielowatych jajników dotyczyły też inne sukcesy naszej kliniki. Wspólnie z dr Danutą Silber jako pierwsi na świecie wprowadziliśmy Verospiron do terapii hiperandrogenizmu u kobiet z tą chorobą. Źródłem tego pomysłu był fakt, że stosowany na świecie inny lek był u nas niedostępny, szukaliśmy więc alternatywy. z zakresu endokrynologii. Wyniki obu prac zyskały uznanie prof. Marvina Kirschnera z Nowego Yorku, autorytetu światowego w tej dziedzinie i zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie American Obstetrics and Gynecology .Współpraca międzynarodowa naszej kliniki zaczęła się rozwijać.

A jakie będą kierunki rozwoju endokrynologii w najbliższej przyszłości?

Prof. Andrzej Milewicz: Cała medycyna zmierza w kierunku genetyki i jestem przekonany, że w przyszłości będziemy umieli nie tylko identyfikować zawczasu zagrożenia, ale im zapobiegać na poziomie genetycznym. Bez względu na zaawansowanie metod terapeutycznych, prewencja pozostaje podstawą zdrowia.



 

Studenci materiały szkoleniowe i informacje

materialy_szkoleniowe.jpg
PICT_6251.jpg

BIP

bip_maly.gif